„Dobra zmiana” wyszła sądom na gorsze. Na wyrok czeka się prawie dwa razy dłużej niż przed reformą PiS

Mimo zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości, nie widać przyspieszenia w rozpoznawaniu spraw w sądach. – Sytuacja nie poprawia się, jest bardzo dużo zaległości – mówi sędzia Urszula Żółtak. Niektórzy mają w swoich referatach nawet ponad tysiąc spraw. Od lat czekają na cyfryzację, ale tu niewiele się zmienia.